Apteki w czasie pandemii poradzą sobie?
Apteki w czasie pandemii. Czy na pandemii apteki tracą, czy może zyskują? Znamy odpowiedź!
Pandemia COVID w Polsce zatopiła wiele firm w 2020 r. Zwłaszcza te, które polegają na sprzedaży osobistej, czyli praktycznie każdy punkt apteczny w Polsce. W przypadku aptek — zwłaszcza niezależnych — pandemia zaostrzyła długotrwałą presję gospodarczą. Wiele małych aptek prowadzonych przez właścicieli szybko się zaadaptowało. Dostarczając swoje tradycyjne udogodnienia w bezpieczniejszy sposób. Korzystając z nowych usług stworzonych przez pandemię, takich jak testy na COVID i szczepienia (które niejednokrotnie proponował niejeden aptekarz w Polsce). Ale inni padli ofiarami pandemii, zamykając swoje drzwi na dobre. Apteka w Polsce ma dziś bardzo ciężko jeśli jest to jednostka, a nie tzw. sieciówka.
Mimo wszystko jest zbyt wcześnie, aby określić ilościowo, ile aptek uległo przez COVID i ocenić, w jaki sposób dotknie to pacjentów. Całkowita liczba aptek spadła o mniej niż 1% w ciągu ostatnich pięciu lat. Sieci apteczne są coraz większe, podczas gdy niezależne apteki społeczne. Często ostatnie miejsce, w którym można zrealizować receptę w niektórych małych miastach – zanikają. Instytut Badań ustalił, że 1231 niezależnych aptek wiejskich, czyli około 16%, zostało zamkniętych na stałe w latach 2003-2018, na długo przed wybuchem pandemii. A liczba niezależnych aptek miejskich i wiejskich spadła poniżej 15 000 po raz pierwszy w 2020 roku. Apteki w czasie pandemii radzą sobie, lecz niestety jak to bywa część zrezygnowała z tej działalności.
Opracowane na podstawie materiałów z Newseria.pl
Zdjęcia należą do właściciela domeny.
